%

sukcesu zawodowego pochodzi z dobrze rozwiniętych umiejętności miękkich takich jak komunikacja, budowanie relacji, czy inteligencja emocjonalna

*Badania przeprowadzone przez Harvard University, Carnegie Foundation i Stanford Research Center
Paweł Szczabel

Cześć, nazywam się Paweł Szczabel.

Pomagam rodzicom (opiekunom) rozwijać inteligencję emocjonalną u siebie, oraz ich dzieci. Robię to dzieląc się sprawdzonymi naukowo metodami zarządzania emocjami i uwagą. Sprawdzam teorię w praktyce i ciągle się uczę, aby w tym co robię być coraz lepszy. Piszę również bajki dla moich dzieci. Chcesz wiedzieć o mnie więcej? Czytaj dalej.

Trochę więcej o mnie

Wyobraźmy sobie sytuacje rozmowy kwalifikacyjnej w której udział biorą ekstrawertyk i introwertyk. Jest to nietypowa rozmowa, ponieważ specjalista od zatrudniania pracowników postanowił spotkać się dwoma kandydatami równocześnie. Który z nich ma większe szanse na otrzymanie pracy – ekstrawertyk, czy introwertyk? Psycholog Howard Giles w 1994 roku opublikował intrygujące wyniki swoich badań naukowych. Przedstawił w nich, że ludzie którzy mówią szybko i głośno (ekstrawertycy) są postrzegani przez innych jako mądrzy, kompetentni i sympatyczni. Okazało się również, że ludzie patrząc na ekstrawertyków odczuwają większą przyjemność (Introwertyzm. Cicha moc). Te wiadomości mogą pomóc nam w odpowiedzi na powyższe pytanie.

Ekstrawertycy z większą swobodą nawiązują relację międzyludzkie. Dzięki umiejętności pielęgnowania kontaków szybciej odnoszą „sukces”. Dobrze pracują w zespole. Lubią burze mózgów. Są wielozadaniowi. Dobrze się czują w dużych grupach. Wyrzucają z rękawa błyskotliwe riposty. Potrafią również rozmawiać o niczym. Mają większe szczęście w poszukiwaniach życiowych partnerów. Ponad to ekstrawertyczni mężczyźni uprawiają seks średnio prawie dwa razy częściej od introwertycznych mężczyzn [1]. Innymi słowy wydaje się, że ekstrawertycy spełniają wszystkie warunki, jakie stawia nam współczesna kultura, wielkie biznesy, cywilizacja. Czy to oznacza, że introwertycy skazani są na bycie zapomnianymi, omijanymi, wiecznie stojącymi w cieniu spokojnymi ludźmi?

W żadnym wypadku. Zbyt wielu introwertyków nie zdaje sobie sprawy z wpływu, jaki wywierają na ten świat podobni do nich – „cisi tej ziemi”[2]. Angela Merkel, Barack Obama, Bill Gates, Larry Page, Mark Zuckerberg, Julian Assange, Steven Spielberg, Woody Allen, Michael Jackson i wielu innych – to ludzie, których łączy moc z jaką skutecznie oddziałują na innych. Ich wspólnym mianownikiem jest również to, że wszyscy oni są (byli) introwertykami. Szacuje się, że do tej grupy należy co trzeci człowiek. Charakterystyczne dla tych ludzi jest to, że lubią samotność. Lubią ją przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze samotność oznacza spędzanie czasu z samym sobą. Po drugie samotność oznacza nie spędzania czasu z innymi ludźmi. Oczywiście ci których nazwiska wyżej wypisałem nie zatrzymali się w swojej samotności. Zapewne któregoś dnia zrozumieli, że mają do zaoferowania światu wiele dobra, swoje talenty, wrażliwość, które odkryli spędzając czas w samotni. Dla nich ekstrawertyzm stał się rolą (kompetencją) do nauczenia i odgrywania. Rolą dzięki której skutecznie przekazali ludziom to, co było dla nich ważne. Do tej grupy introwertyków, którzy świadomie uzewnętrzniają swój wewnętrzny świat dla ważnych, znaczących celów należę również ja. I zapewne Ty, skoro nadal tutaj jesteś.

Nazywam się Paweł Szczabel. Mam 32 lata. Jestem prokrastynującym introwertykiem. Uczę mądrego zarządzania emocjami, zwiększania odporności psychicznej i treningu uważności. Jestem fanem głębokiego życia. Jestem mężem Magdaleny i ojcem dwójki dzieci dla których piszę bajki. Nie jestem psychologiem. Nie jestem kołczem. Zdecydowanie wole milczeć i słuchać niż opowiadać o sobie. Mam wrażenie, że milczenie i słuchanie postrzegane jest przez ludzi jako słabość. Ja uważam, że jest wręcz przeciwnie.

Wierzę, że my, introwertycy, mamy moc by zmieniać ten świat. Moją motywacją jest wizja pomyślnej przyszłości moich dzieci. A pisząc o dzieciach mam na myśli również te, które mieszkają w naszych wnętrzach, duszach, lub po prostu w nas. Choć nie każdy jest rodzicem, to wszyscy mamy wewnętrzne dziecko, które potrzebuje miłości. Jestem o tym przekonany, że troszcząc się o siebie, lepiej będę troszczył się o moją rodzinę.

Jestem po dwóch terapiach – AA i DDA. Niedawno rozpocząłem trzecią – autoterapie. Zaufałem autorom książki „Zapanuj nad swoim mózgiem. Cztery kroki do zmiany swojego życia”. Ich propozycja terapii opiera się na elementach terapii behawiarlno-poznawczej, oraz treningu uważności. A cała ta terapia, co jest dla mnie najbardziej fascynujące, wymieszana jest w sosie wyników badań naukowych o funkcjonowaniu naszego mózgu. Tutaj, na tej stronie, będę opisywał moją autoterapeutyczną drogę. Będę pisał o zarządzaniu emocjami, zwiększaniu odporności psychicznej i treningu uważności. O innych temat związanych z rozwojem osobistym również. Znajdziesz tutaj również bajki które piszę moim dzieciom.

Jeśli chcesz poczytać o mnie więcej to kliknij TUTAJ.

To narazie tyle. Po napisaniu tylu zdań muszę zniknąć w mojej samotni przynajmniej na godzinę. Albo chociaż na piętnaście minut. A tak naprawdę do czasu, gdy obudzi się Gabrysia.

Wszystkiego dobrego.

Umieściłem na tej stronie linki afiliacyjne do książek o których piszę, lub cytuje w tekście. Jeśli kupisz książkę klikając w któryś z linków (oznaczony kolorem czerwonym), wesprzesz moją twórczość. Jak? Sprzedawca podzieli się ze mną umówionym procentem z każdej kupionej przez Ciebie książki. Z serca Ci dziękuję. Paweł.

KursoKsiążka

Zapanuj Nad Emocjami

 

Pięć Kroków Do Przejęcia Kontroli Nad Swoimi Reakcjami